Przejdź do treści

Alert RCB. Burza dostaje alert. Zaginione dziecko — zwykle nie.

Alert RCB to SMS, który w kilka sekund trafia do wszystkich telefonów na danym terenie. Dostajemy go przy burzach, wichurach i podtopieniach. Ale gdy ginie dziecko, którego życie jest zagrożone, taki alert najczęściej nie powstaje — bo żaden przepis tego nie nakazuje. Poniżej wyjaśniamy, na czym polega problem i dlaczego chcemy to zmienić. Dlaczego przy burzy telefon dzwoni, a przy zaginięciu dziecka — nie?

Najczęstsze pytania

Czym jest Alert RCB? To system Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, który rozsyła SMS-em ostrzeżenia do wszystkich telefonów na zagrożonym obszarze. Używany jest przede wszystkim przy zagrożeniach pogodowych.

Czy Alert RCB jest wysyłany, gdy zaginie dziecko? Co do zasady nie. Nie ma żadnych kryteriów jego uruchamiania w sprawach zaginięć, a samo narzędzie nie jest nawet wymienione w zarządzeniu nr 25 Komendanta Głównego Policji. W praktyce to, czy alert powstanie, zależy od przypadku.

Skoro nie ma takiego przepisu, to skąd przypadki użycia alertu dla dziecka? Bo zwykli policjanci robią to oddolnie — widzą, że to działa. Do tej pory zdarzyło się to dwa razy i za każdym razem dziecko odnaleziono całe i zdrowe.

Czego dotyczy nasz postulat? Chcemy, by przy każdym zaginięciu spełniającym wymogi można było wykorzystać pełne możliwości systemu Child Alert oraz uruchomić Alert RCB — także w wersji regionalnej, tylko na obszarze, gdzie dziecko mogło się znaleźć. Dodatkowo: by zaginięcie można było zgłosić przez numer 112, a informację o nim rozsyłać przez m.in.: aplikację mObywatel.

Dlaczego alert miałby obejmować tylko wybrany obszar, a nie cały kraj? To odpowiedź na obawę urzędników, że częstsze alerty „spowszechnieją”. Alert regionalny trafia tylko do mieszkańców okolicy, w której realnie trwają poszukiwania — dzięki temu można go uruchamiać częściej, nie zalewając całego kraju komunikatami. Natomiast Alert RCB na cały kraj powinien być uruchamiany wtedy gdy włącza się Child Alert.

Na czym polega problem

Mamy w Polsce narzędzia, które potrafią w sekundy dotrzeć z wizerunkiem i rysopisem dziecka do tysięcy osób w okolicy: Child Alert i Alert RCB. Problem w tym, że sięga się po nie wyjątkowo rzadko, a w przypadku Alertu RCB — bez żadnych jasnych zasad.

Burza dostaje alert zawsze. Zaginione dziecko, którego życie jest zagrożone — zwykle nie, bo nikt nie zapisał, że tak ma być. Komenda Główna Policji nie wpisała Alertu RCB do zarządzenia nr 25, więc decyzja o jego użyciu pozostaje uznaniowa i przypadkowa.

Child Alert: jeden spójnik, ogromna różnica

15 sierpnia 2025 r. weszła w życie nowelizacja przepisów (zarządzenie nr 48 z 2018 r., obecnie funkcjonujące jako zarządzenie nr 25). Zamiast przyjąć nasz postulat, Komenda Główna Policji zawęziła sam Child Alert i nie dała w zamian żadnej alternatywy.

Przed (do 14.08.2025): dziecko zostało porwane ALBO jego życie LUB zdrowie jest zagrożone.
Po (od 15.08.2025): dziecko jest ofiarą przestępstwa związanego z pozbawieniem wolności ORAZ jego życie zdrowie są bezpośrednio zagrożone.

W logice prawniczej to przepaść. Wcześniej wystarczyło realne zagrożenie życia. Dziś samo zagrożenie życia to za mało — musi mu jeszcze towarzyszyć podejrzenie porwania. W efekcie Child Alert nie zostanie uruchomiony m.in. dla:

  • dziecka w kryzysie psychicznym, które samo oddaliło się z domu,
  • chorego dziecka bez leków, gdy zagrożone jest jego zdrowie i życie,
  • 16-latka, który wyszedł nad ranem, z ryzykiem utonięcia lub próby samobójczej,
  • niewyjaśnionego zniknięcia, gdy nie wiadomo, co się stało.

Dla tych dzieci nie przewidziano też żadnego innego, równie szybkiego narzędzia ostrzegania. To właśnie tę lukę chcemy zlikwidować.

A przecież to działa

Liczby mówią same za siebie. Przez kilkanaście lat Child Alert uruchomiono w Polsce zaledwie 7 razy — i za każdym razem dziecko odnaleziono. Alert RCB w sprawie zaginionego dziecka użyty został dotąd 2 razy w ciągu jednego roku — oba dzieci odnalezione całe i zdrowe.

Po raz pierwszy w historii Polski Alert RCB poszedł razem z Child Alertem w całym kraju (maj 2025 r.). Rok później śląscy policjanci sami wysłali regionalny Alert RCB dla zaginionej 14-latki (maj 2026 r.) — do mieszkańców Rudy Śląskiej, Bytomia, Katowic, Chorzowa, Świętochłowic, Zabrza i powiatu mikołowskiego. To dowód, że narzędzie działa i że da się je stosować mądrze, lokalnie.

Skąd ten postulat

Ten postulat złożyliśmy jako Agnieszka i Daniel Dymińscy 27 maja 2024 roku w Sejmie, na ręce Marszałka Sejmu. Sami od ponad trzech lat szukamy naszego syna Krzysztofa i wiemy, że w takich chwilach liczy się każda minuta. Robimy wszystko, by inne rodziny nie musiały przez to przechodzić — a jednym z najprostszych kroków jest to, by alert dla zaginionego dziecka był wysyłany równie sprawnie jak ostrzeżenie przed burzą.