Przejdź do treści

Koordynator ds. kontaktu z rodziną osoby zaginionej

Kto tłumaczy rodzinie, co robi policja — i przekazuje policji to, co wie rodzina?

Powołanie stałego koordynatora ds. kontaktu z rodziną — przeszkolonego policjanta, który jest łącznikiem między rodziną zaginionego dziecka a zespołem prowadzącym poszukiwania. Zapewnia szybki, dwukierunkowy przepływ informacji: tłumaczy rodzinie policyjne procedury, a śledczym przekazuje to, co wie i czego potrzebuje rodzina. Taka funkcja od lat działa m.in. w Irlandii i Wielkiej Brytanii, gdzie sprawdza się w poszukiwaniach zaginionych dzieci.

Gdy ginie dziecko, rodzina i policja muszą działać jak jeden zespół. W praktyce często mówią dwoma różnymi językami, a informacje gubią się między zmianami dyżurów. Chcemy, by każdej rodzinie poszukiwanego dziecka przydzielano jedną stałą osobę — koordynatora kontaktu między rodziną a policją. Poniżej wyjaśniamy, po co i jak to działa w innych krajach.

Najczęstsze pytania

Kim jest koordynator ds. kontaktu z rodziną? To wyznaczony, przeszkolony policjant, który jest stałym łącznikiem między rodziną zaginionego dziecka a zespołem prowadzącym poszukiwania. Z jednej strony tłumaczy rodzinie przebieg i procedury, z drugiej — przekazuje śledczym to, co wie i czego potrzebuje rodzina.

Czy to tylko wsparcie emocjonalne? Nie. W krajach, gdzie taka funkcja działa, koordynator jest przede wszystkim częścią dochodzenia. Przez budowanie zaufania wydobywa wiedzę o dziecku — nawyki, znajomych, ulubione miejsca, życie w sieci, konflikty — która często wypływa dopiero po kilku dniach. To realnie pomaga w poszukiwaniach.

Czy taka funkcja gdzieś już istnieje? Tak — od lat, m.in. w Irlandii i Wielkiej Brytanii (patrz niżej). To sprawdzony model, nie eksperyment.

Na czym polega problem

W pierwszych godzinach rodzice są w szoku i nie zawsze potrafią od razu przekazać wszystko, co ważne. Bywa też, że nie rozumieją, dlaczego policja działa tak, a nie inaczej — co rodzi frustrację i nieufność, znaną z głośnych spraw. A jeśli rodzina rozpocznie poszukiwania na własną rękę, bez koordynacji może nieświadomie zadeptać teren, zatrzeć ślady albo spłoszyć osobę, która coś wie.

Nie ma dziś przepisu, który gwarantowałby rodzinie stałego, jednego rozmówcę. To, ile rodzina się dowie, zależy od dobrej woli konkretnego policjanta — czyli od przypadku.

Co daje stały koordynator

  • Szybki, dwukierunkowy przepływ informacji — rodzina wie, co się dzieje, a policja na bieżąco zna potrzeby i wiedzę rodziny.
  • Tłumaczenie w obie strony — koordynator wyjaśnia rodzinie policyjne procedury, a śledczym przekazuje to, co rodzina chce i wie.
  • Koordynacja poszukiwań rodziny — kierunkuje energię bliskich, zamiast ją tłumić, i chroni przebieg sprawy.
  • Bufor wobec mediów — przejmuje kontakt z dziennikarzami i koordynuje apele, by rodzina nie musiała sama stawać przed kamerami i by ograniczyć szkodliwe spekulacje.
  • Ciągłość także w sprawach długoterminowych — rodzina nie zostaje sama, gdy aktywne poszukiwania cichną.
  • Pomost do innych służb i do psychologa — jedna osoba spina policję, prokuraturę, służby ratownicze i organizacje, a w razie potrzeby kontakt zagraniczny.

Jak to działa w innych krajach

Irlandia. Policja (An Garda Síochána) przydziela rodzinie family liaison officera, gdy zaginiony jest osobą wysokiego ryzyka lub sprawa jest długoterminowa. Oficerów wspiera osobne biuro ds. kontaktu z ofiarami i ich rodzinami. Irlandia ma też swój odpowiednik Child Alertu (CRI Alert) — funkcja łącznika działa tam obok systemu alertów.

Wielka Brytania. Family Liaison Officer (FLO) to przeszkolony policjant przydzielany rodzinie m.in. w sprawach zaginionego dziecka. Zapewnia stały, dwukierunkowy kontakt: przekazuje trudne informacje, wspiera rodzinę i pomaga jej zrozumieć procedury, a jednocześnie zbiera informacje przydatne w śledztwie. Funkcję wprowadzono po wnioskach z publicznego dochodzenia w sprawie śmierci Stephena Lawrence’a (1999) — głośnej sprawy, w której zawiodła komunikacja policji z rodziną.

Skąd ten postulat

Wiemy z własnego doświadczenia, jak to jest stać po drugiej stronie — w szoku, bez jasnej informacji, ucząc się policyjnego języka w najgorszym momencie życia. Dlatego chcemy, by żadna rodzina nie była w tym sama. Jedna stała osoba, która łączy rodzinę z policją, to prosty krok, który w innych krajach od lat realnie pomaga odnajdywać dzieci.